Dojrzała, doświadczona,
Przekwitła, zmęczona.
Już nie tak radosna,
Jak lato i wiosna.
Już nie tak jędrna,
Lecz często zwiędła.
Już nie tak gorąca,
Lecz mżysta i mokra.
Już słońce na niebie
Później wschodzi,
Krócej i szybciej
Po nim chodzi.
Niebo już częściej
Zakryte chmurami
I wiatr porywisty
Porusza drzewami.
Już letnią szatę
Także zmieniła,
Jest złota, brązowa
I zieleń zgniła.
Jest również piękna,
Jak wiosna i lato,
Lecz od nich inna
I chwała jej za to.
Fidel lipiec 2006
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz