piątek, 11 września 2015

CUKIER



W pewnej niewielkiej gminie
Mieszka wójt, co z nazwiska słynie.
Wójt się Cukier nazywa,
A z Cukrem, to różnie bywa.
Mieszkańcy różnie o nim gadają,
Jedni chwalą, inni narzekają.
A ja o cukrze
Mam własne zdanie,
Że życie bez cukru
Jest gorzkie dla mnie.
Ile ludzi żyje na świecie,
Tyle opinii znajdziecie.
Nie każdemu cukier słodzi.
Co niektórym cukier szkodzi.
Jedni cukru mają dosyć,
Inni cierpią na niedosyt.
Nie każdy cukier toleruje,
Każdemu cukier inaczej smakuje.
Kto nie lubi sacharozy,
Niech spróbuje glukozy,
A jeśli glukoza nie służy,
Niech fruktozą się posłuży.
Ona wyleczy i zakonserwuje,
Tego, co się źle czuje.
Odradzam cukier ołowiany,
Trujący i zakazany.
Niech każdy wójta oceni,
Do jakiego gatunku należy.
Dla jednych może być glukozą,
Dla innych sacharozą.
Dla niektórych ołowianym,
Szkodliwym i trucizną zwanym.
Na temat każdego człowieka,
Niezależnie czy on od nich ucieka,
Są różne plotki i opinie.
Dopóki pamięć o nim nie zniknie,
On tego nie uniknie.
Przykładem jest gminy forum,
Gdzie ksiądz dziekan z urzędniczką
Za kochanie się biorą.
Były sołtys z fryzjerką się umawiają
I po kryjomu się kochają.
Obecny wójt świniami się obstawia
I na świniach porządnie zarabia.
W tej gminie się kochają,
Niektórzy im to za złe mają.
Jedni kochają zwierzęta,
Inni kochają księdza.
Ludzie mają o czym mówić,
By w swym życiu się nie nudzić.

Fidel 07 02 2005

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz